wtorek, 4 lutego 2014

04.02.2014r.

Kochani! Ktokolwiek to czyta! Wiedzcie, że jesteście powodem, dla którego najprawdopodobniej jutro będę szalała z nieprzygotowaniami i błagała Boga by mnie nie pytali, bo właśnie w tej chwili miałam się uczyć. No ale cóż...
Wpadłam na prześwietny obrazek, który niemal dokładnie opisuje moje nastawienie do pewnej sprawy. Miałam Wam się tu rozpisać, ale właśnie mi się przypomniało, że jednak moja kochana wicedyrektor wypruje mi flaki jak nie zacznę się uczyć, bo na półrocze podwyższyła mi ocenę ;/ Także: historio! Przybywam! Może...
Dobra, zostawiam Was z obrazkiem i...


Peace, Ax.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz